Czy picie kawy i herbaty zmienia działanie antybiotyków przyjmowanych w trakcie choroby? Czy filiżanka małej czarnej lub zielonej herbaty może znacząco wpłynąć na przebieg naszego leczenia?
Temat podrzucił Ksenonek, któremu jeszcze raz dziękuję.
Odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca - kofeina znacząco wpływa na działanie antybiotyków i chemioterapeutyków. Z interakcjami możemy mieć również do czynienia gdy czarną kawę zamienimy w latte, a herbatę w bawarkę. Nie wszystkie reakcje spowalniają jednak działanie medykamentów - część z nich działa na naszą korzyść.
Zdrajczyni
Zacznijmy jednak od tego, czego nie powinniśmy łączyć. Nie pijemy kawy, gdy walczymy z bakteriami legionelli, salmonelli i prątkami gruźlicy. Zawarta w kawie, herbacie czy napojach energetycznych kofeina zostawia nas praktycznie samych na polu bitwy. Spowalnia chemioterapeutyki z grupy fluorochinolonów, zmniejszając ich wchłanianie nawet o 90%, co powoduje całkowite wstrzymanie działań przez te leki. Nasi żołnierze zamiast walczyć składają broń.
Podwójny szpieg
Stosowanie różnych antybiotyków do walki z bakteriami jednego rodzaju może przynieść zaskakujące wyniki. Oczywiście jeżeli w trakcie tej wojny skorzystamy również z kofeiny. Jak się okazuje ten alkaloid zmienia fronty niczym podwójny szpieg. Dowiedli tego nigeryjscy naukowcy, którzy wyniki swoich badań opublikowali w czerwcu 2008 na łamach Tropical Journal of Pharmaceutical Research. Na Uniwersytecie w Beninie przeprowadzono badania, których celem było zbadanie działania kofeiny i niektórych antybiotyków z grupy penicylin w tym amoksycyliny, ampicyliny i benzylopenicyliny na na gronkowca złocistego. Bakteriom w warunkach laboratoryjnych zafundowano koktajl kofeinowo-antybiotykowy. Naukowcy stwierdzili, że amoksycyliny podawana razem z kofeiną skuteczniej zwalczą gronkowca. Przeciwnie zachowuje się benzylopenicylina, która przez (znów zdradziecką) kofeinę oddziałuje znacznie słabiej. Nie zauważono natomiast by kofeina wpływała na zmianę działania ampicyliny.
Bohaterka
Dobre wiadomości płyną również od naukowców z Aleksandrii, którzy podczas zjazdu Society for General Microbiology w Edynburgu , przedstawiła wyniki badań dotyczące działania zielonej herbaty na antybiotyki. Naukowcy zaobserwowali, że zielona herbata wzmacniała działanie antybiotyków. Zauważono, że chloramfenikol, który stosuje się do zwalczania riketsji, mykoplazmy oraz chlamydii podwaja swoją skuteczność w starciu z bakteriami. Herbaty jako naszego sprzymierzeńca powinno obawiać się aż 28 różnych drobnoustrojów.
Ukryty agent
W wojnie z mikrobami możemy polec jeżeli do współdziałania z kofeiną dopuścimy mleko. Zachowa się ono jak ukryty agent działający niestety po drugiej stronie barykady. Wapń zawarty w mleku wiąże się z żelazem co zmniejsza jego absorpcję. Mleko spowalnia działanie cyprofloksacyny i ofloksacyny (należą do wspomnianej już grupy fluorochinolonów).
Nim z receptą udamy się do apteki, warto o działanie kofeiny na leki zapytać lekarza. W trakcie leczenia nie tylko espresso czy bawarka mogą okazać się sprzymierzone z wrogiem. W niektórych wypadkach prawdziwymi schwarz charakterami zostaną dojrzewające sery i sok grejpfrutowy (o ich wtyczkach i strategii działań można przeczytać w podlinkowanym w źródłach artykule z Gazety Farmaceutycznej).
Źródła:
Gazeta Farmaceutyczna nr1/styczeń 2001r.str.24-25
Tropical Journal of Pharmaceutical Research, June 2008; 7 (2): 969-974
Logo24
Ostatnie Komentarze