Kawa na upały

Porady praktyczne, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Oto idealna kawa na upały - orzeźwi i pobudzi.

Kawa granitowa

By przygotować kawę potrzebny będzie nam lód kawowy. Można zrobić go w bardzo prosty sposób: W ekspresie przelewowym zaparzamy ciemno paloną arabikę w proporcji 80 g kawy na 1 litr wody. Gdy kawa wystygnie rozlewamy ją do foremek i wkładamy do zamrażalnika. Do lodu kawowego doskonale nadają się łagodne arabiki, takie jak Kolumbia Supremo czy Brazylia Pergamino Sul de Minas. Można też wypróbować jedną z kaw z certyfikatem Rainforest Alliance™.

Kruszymy cztery kostki lodu kawowego:

Następnie wlewamy świeżo zaparzoną kawę. Idealnie nadaje się do tego espresso, które w zależności od preferencji możemy zrobić z kawy tradycyjnej lub smakowej.

Ciekawą propozycją może być przygotowanie smakowego lodu - wystarczy użyć do tego dowolnej kawy smakowej (cynamonowej, karmelowej, pomarańczowej, miętowej itd.), a następnie zalać ją espresso z tradycyjnej kawy. Można również przyrządzić wersję bezkofeinową - wtedy trzeba pamiętać o zrobieniu bezkofeinowego lodu. Całość można udekorować listkiem mięty lub plasterkiem cytryny.

Ozdabiamy jajka kawą

Porady praktyczne Tagi:
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Do zdobienia jajek kawą potrzebne będą:

  • bardzo drobno zmielona kawa, ok.10-15 gramów różnie palonych kaw
  • ziarna kawy - kilkanaście sztuk
  • nietoksyczny klej biurowy
  • flamaster
  • wstążka

Na ugotowane i ostudzone jajko nakładamy cienką warstwę kleju. Można użyć do tego pędzelka, jeżeli zaplanowany przez nas wzór wymaga precyzji. Następnie poklejoną powierzchnię posypujemy kawą. Najlepsze efekty daje kawa bardzo drobno mielona. Średnio mielona natomiast mniej dokładnie przylega do jajka. Różne kolory ( a raczej odcienie brązu) można uzyskać dobierając odpowiednie kawy jasno i ciemno palone.

Takie ozdabianie jajek będzie z pewnością dużą frajdą dla dzieci. Kawa i zmywalny klej sprawiają, że naniesiony wzór można łatwo usunąć z jajka - wystarczy letnia woda i szmatka.

Dla niezdecydowanych - Mieszanka Nr 1

O kawie, Porady praktyczne Tagi: , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

W naszej ofercie znajduje się obecnie kilkadziesiąt różnych kaw. Wśród niech mamy ponad pięćdziesiąt kaw tradycyjnych pochodzących z różnych zakątków świata i różnie palonych. Gdy już klientowi uda się podjąć decyzję o wyborze kraju pochodzenia ziaren, często staje przed dylematem: jasno czy ciemno palona? Podstawowa różnica to smak kawy - jasno palone ziarno jest zdecydowanie bardziej wytrawne, ciemno palone gorzkie. Co zrobić jeżeli dopiero zaczynamy przygodę z kawą lub nie pijemy jej, a ziarna kupujemy w prezencie dla kogoś innego?

Od lewej: Meksyk Maragogipe, Kolumbia Supremo 18+, Etiopia Sidamo

Niezdecydowanym polecam na początek Mieszankę Nr 1. Jest to połączenie trzech arabik: jasno palonej Etiopii Sidamo i Meksyku Maragogipe oraz ciemno palonej Kolumbii Supremo 18+. Z połączenia tych kaw otrzymujemy zrównoważoną w smaku, średnio mocną mieszankę, o koniakowo-winnym bukiecie. Osobom,  które wypijają kilka filiżanek kawy dziennie, polecam ją jako kawę popołudniową. Idealna również na leniwy sobotni lub niedzielny poranek.

Do końca tego tygodnia można ją kupić w sklepie internetowym z 10% zniżką. Zapraszamy!


Powiązane wpisy:
Sidamo i Yirgacheffe
| Kawowa podróż przez siedem kontynentów

Mukka

Porady praktyczne Tagi: , , , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(3) Komentarze »

Od dziś w naszych krakowskich sklepach można kupić Mukkę. Od zwyczajnej kawiarki różni ją jedna rzecz - parząc w niej kawę równocześnie możemy spienić mleko.

Mukka. Zdjęcie ze strony www.bialetti.it

Mukka. Zdjęcie ze strony www.bialetti.it

Jak przygotować kawę?

Początek jest taki sam jak w przypadku zwykłego ekspresu niskociśnieniowego. Rozkręcamy go, a do dolnego korpusu wlewamy wodę. Przy używaniu tradycyjnej kawiarki pilnujemy tylko by woda nie przekroczyła poziomu zaworu bezpieczeństwa.  Mukka natomiast wymaga precyzyjnego odmierzenia ilości wody. W tym miejscu warto zaznaczyć, że w przypadku korzystania z kuchenki gazowej poziom wody jest inny (nieco niższy) niż gdy będziemy kawę przygotowywać na płycie ceramicznej lub elektrycznej. W zestawie znajduje się miarka, która znacznie ułatwia nam wlanie odpowiedniej ilości wody.

Następnie do korpusu wkładamy lejek z sitkiem. Wsypujemy drobno zmieloną kawę, oczyszczamy gwint z drobinek i skręcamy dolną część korpusu z górną. W żadnym wypadku wsypanej kawy nie ubijamy. Upewniamy się czy zawór w górnej części znajduje się na właściwym miejscu - powinien być na pozycji 1.

Do poziomu zaznaczonego kreską wlewamy mleko. Upewniamy się, że zawór bezpieczeństwa został opuszczony. Zawór to ten grzybek sterczący z pokrywy. Gdy dokładnie przylega do dolnej części, jest ustawiony do przygotowania cappuccino. Gdy delikatnie przekręcimy go w prawo znajdzie się w pozycji, która umożliwia zrobienie latte, kilka milimetrów nad niżej położoną częścią.

Wciśnięty zawór - pozycja do przygotowania cappuccino

Wciśnięty zawór - pozycja do przygotowania cappuccino. Zdjęcie PzA

Grzybek w górze - robimy latte. Zdjęcie PzA

Mukkę z wodą, kawą i mlekiem ustawiamy na palniku gazowym lub kuchence elektrycznej/płycie ceramicznej. Modele, które mamy w sprzedaży nie nadają się na kuchenki indukcyjne.  Kawa powinna być zaparzana na średnio-dużej mocy (takie 3/4 płomienia). Korzystając z kuchenki elektrycznej lub płyty ceramicznej powinniśmy pamiętać o postawieniu na ekspresu na odpowiednim palniku. Producent zaleca by nie miał on średnicy większej niż 150 mm. Ekspres stawiamy zawsze na zimną powierzchnię.

Mleko spieni się szybciej na kuchence gazowej - potrwa to ok. 3-4 minut. Na kuchence elektrycznej/płycie ceramicznej potrzebuje od 5 do 10 minut.

Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu instruktażowego firmy Bialetti. Lektor co prawda włoski, ale za to najważniejsze rzeczy znajdują się w napisach po angielsku.


Powiązane wpisy:
Kawiarka - instrukcja obsługi | Jej wysokość Szeherezada

Malina i Róża

Porady praktyczne, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Gdy pojawia się temat kawy i alkoholu najczęściej na myśl nasuwa się kawa po irlandzku. Popularne jest również łączenie małej czarnej z różnymi likierami. Na nadchodzące chłodne dni proponujemy kawę z innym, nieco trudniejszym do zdobycia alkoholem. Można poeksperymentować w domu lub odwiedzić nas w Krakowie na św. Tomasza 21.

Na listopadowe zimno polecamy kawę Malina i Róża. Jej wyjątkowy smak powstaje dzięki dodaniu do kawy rosolisu różanego. A czym jest rosolis? Sama nazwa oznacza słoneczną rosę ( łacińskie ros solis ), a historia powstania sięga XIV wieku. Pierwszą recepturę opracowali alchemicy.  W Polsce rosolisy produkowane są tylko w Łańcucie, który wytwarza trzy rodzaje tych trunków: różany, kawowy i ziołowy. Sposób produkcji objęty jest ścisłą tajemnicą.  Wszystkich rodzajów rosolisów można spróbować w naszej kawiarni w Krakowie.

Rosolis różany jest słodkim i mocnym alkoholem (39%), należy więc pamiętać by nie przesadzić z jego ilością w kawie. W naszej kawiarni podstawą Maliny i Róży jest espresso z Brazylii Pergamino Sul de Minas ciemno palonej. Nieocenionym uzupełnieniem jest bita śmietana, która nie powinna być słodzona. Niezbędnym dodatek to polewa malinowa, którą można zamienić w sezonie na świeże maliny lub domowej roboty dżem malinowy.


Powiązane wpisy:
Zniżka dla studentów | Kawa po irlandzku

Food & Drink Blogs
Agencja Interaktywna Grupa PTR