Oliwa po gwatemalsku

Ciekawostki Tagi:
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(4) Komentarze »

Jeżeli ktoś w najbliższym czasie wybiera się do Nowego Jorku na zakupy, powinien poza markowymi butikami odwiedzić również delikatesy. Jak donosi New York Times niedawno w sprzedaży pojawiła się nowa oliwa - oliwa kawowa. Idealna do brunchowych sałatek, grillowanego łososia czy pieczonej kaczki, robi furorę na Manhattanie wśród młodych, pięknych i zapracowanych. Według lekarzy pobudza układ nerwowy oraz zwiększa aktywność płuc i serca.

Wytwarzana z ręcznie zbieranych i selekcjonowanych ziaren Gwatemali Antigua, palonych bezpośrednio przed tłoczeniem, tak by uzyskana esencja była jak najbardziej aromatyczna.

Kolejnym krokiem do otrzymania oliwy jest połączenie jej w odpowiednich proporcjach z oliwą z oliwek. Butelkę 250 ml możemy nabyć w cenie od 35$, na razie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Na stronie producenta znajdziemy również przepisy z zastosowaniem tego specyfiku.

    Charakterystyka organoleptyczna:

Kolor: złoty z delikatnymi zielonkawymi refleksami

Bukiet : silny aromat kawy, z palono-korzennymi nutami, orzech włoski, migdały

Smak: zaskakujący, połączenie smaku oliwy z oliwek ze świeżością skoszonej trawy i niedawno palonej kawy, powoli zanikający

Finisz : długi, przez moment pikantny z wyczuwalną nutką drewna, następnie lekko kwaskowy i korzenny, jak po dobrym espresso

Pluton

Ludzie Tagi: , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(1) Komentarz »

Przygotowując wystawę, którą będzie można zobaczyć już we wrześniu w Krakowie, zagrzebałam się w historii. Setki eksponatów, z których część dalej chcąc nie chcąc musi pozostać anonimowa. Z reklam, almanachów i starych książek telefonicznych (sic!) najczęściej udaje się wydobyć strzępki informacji ? adres i nazwę firmy, czasem nazwisko właściciela.

Są też firmy, które funkcjonowały przez dziesiątki lat, zatrudniały setki osób. I choć nie uda się kupić w nich kawy przez internet, bądź odwiedzić firmowego sklepu, dalej żyją. W książkach i wspomnieniach.

Jedną z nich jest palarnia kawy ?Pluton? założona w 1882 roku przez Tadeusza Tarasiewicza. Fascynującą historię firmy oraz rodziny Tarasiewiczów można poznać na stronie Kordiana Tarasiewicza ? wnuka założyciela i wieloletniego dyrektora ?Pluton?. Gorąco polecam materiały filmowe, w których pan Kordian Tarasiewicz opowiada nie tylko o historii palarni i sklepów lecz również o przedwojennej Warszawie i tenisie.

Z papierosem i bez cukru

Muzyka, Sztuka Tagi:
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(1) Komentarz »

Początek lipca, a ja marznę w czymś, co pewnie w założeniu miało być przyjaznym środowiskiem pracy. Gdy wychodzę, ściana żaru w irytujący sposób wylewa się na mnie. Ludzie jak muchy w smole przemieszczają się przez miasto, budząc we mnie dość negatywne uczucia.

W takich chwilach pomaga jedynie jazz, a najlepiej służy mi klasyka. First Lady of Song lub Lady Day.

Ze zdziwieniem odkryłam niedawno, że w repertuarze Elli Fitzgerald znajduje się utwór zatytułowany ?Black Coffee?. Choć pewnie nie powinnam się zbytnio dziwić - bo zawsze jakoś tak to wszystko się łączy: kawa, chmury nikotyny i oczekiwanie na mężczyznę, który nie jest tego wart.

Słucham i idę przez miasto. Oczami wyobraźni widzę ją jak czeka na niego w mieszkaniu. Środek lata i środek nocy. Filiżanka ze śladem szminki i przepełniona popielniczka stoją na jej stoliku nocnym. Nerwowe poszukiwanie zapalniczki. Pokój w którym siedzi wydaje się być coraz mniejszy, duszny. W papierosowej mgle rozwieją się wkrótce złudzenia podtrzymywane zimnymi łykami kawy…

Piosenka do posłuchania, tekst do poczytania pod tym adresem:

http://www.metrolyrics.com/black-coffee-lyrics-ella-fitzgerald.html

Przeczytaj całość »

Freeman, Nicholson i Luwak

Sztuka Tagi:
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(6) Komentarze »

Poniekąd czuję się zobowiązana jakby nie było książkowo-filmową nazwą firmy; z drugiej strony w końcu w tym tygodniu znalazłam chwilę, żeby zobaczyć ?The Bucket List? (polski tytuł ?Choć goni nas czas?). Polecanie filmu w którym grają Jack Nicholson i Morgan Freeman może wyglądać jedynie jak zachwalanie wody mineralnej na pustyni przez amerykańskiego sprzedawcę samochodów, dlatego od razu przejdę do rzeczy.

Amatorów małej czarnej, a zwłaszcza ich snobistyczną odmianę, powinien zainteresować motyw Kopi Luwak przewijający się od początku filmu. Znajdzie się również coś dla miłośników kawowych akcesoriów ? warto wrzucić pauzę, żeby dokładnie przyjrzeć się zabójczej urody aparaturze do parzenia kawy. A wisienką na torcie, a raczej cremą w espresso niech będzie Jack Nicholson delektujący się każdym łykiem napoju w delikatnej, porcelanowej filiżance.

Informacje o filmie na stronach:

http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=31002

http://www.imdb.com/title/tt0825232/

Food & Drink Blogs
Agencja Interaktywna Grupa PTR