
Tygielek do kawy z oferty "Pożegnania z Afryką"
Na początek należy wyjaśnić, że określenie “kawa po turecku” nie oznacza kawy zalanej wrzątkiem w szklance (jest to zwyczaj głównie polski i niestety bardzo rozpowszechniony, choć nie służy kawie). Prawdziwe parzenie kawy po turecku oznacza użycie tygielka i jest nieco bardziej skomplikowane
Jest to tradycyjny arabski sposób parzenia. Drobno zmieloną kawę należy wsypać do tygielka i zalać zimną wodą. Następnie postawić na kuchence i powoli podgrzewać tak długo, aż napar się podniesie, ale nie dopuszczając do wrzenia. Mała prezentacja tutaj. Zazwyczaj proces ten powtarza się trzykrotnie - tuż przed zagotowaniem kawy odstawiamy ją na chwilkę z palnika, po czym stawiamy ponownie. Ta metoda doskonale nadaje się do zaparzania kawy z przyprawami - można dodać cynamonu, kardamonu, wanilii, imbiru lub anyżu. Zarówno przyprawy, jak i cukier (o ile oczywiście słodzimy) wsypuje się na początku, razem ze zmieloną kawą.
Do tygielka szczególnie polecamy etiopską kawę Djimah - dziko rosnącą, pierwotną afrykańską arabikę, która najprawdopodobniej tak właśnie była zaparzana już wieki temu.
Ostatnie Komentarze