Jedna z mniej znanych legend o odkryciu kawy. Dość monopolu kóz i pasterza Kaldiego!
Pewnego dnia mułła Schadheli wyruszył na pielgrzymkę do Mekki. Gdy dotarł do Szmaragdowej Góry, odwrócił się do swojego ucznia Omara i rzekł: Umrę w tym miejscu, a gdy moja dusza opuści ciało, zobaczysz zawoalowaną postać. Masz spełnić każdą jej prośbę.
Gdy czcigodny mułła zmarł, Omar ujrzał wielką zjawę przykrytą białym welonem. Kim jesteś ? - zapytał.
Postać odrzuciła welon, a oczom Omara ukazał się mułła Schadheli, większy od siebie za życia o 10 łokci. Mułła zaczął kopać w ziemi i w tym miejscu natychmiast pojawiła się woda. Duch nakazał Omarowi napełnić dzban wodą i kontynuowanie wędrówki do momentu, w którym woda w dzbanie przestanie chlupotać. Tam, gdzie się to wydarzy czeka na ciebie przeznaczenie - powiedział mułła.
Omar rozpoczął swoją wędrówkę. Gdy dotarł do Mochy w Jemenie, zauważył, że woda w dzbanie ucichła i się nie porusza. To było miejsce jego przeznaczenia. Miejsce, w którym miał zostać.
Okazało się, że wielu mieszkańców choruje, a zaraza nęka już nie tylko miasto, ale i okolice. Bogobojny Omar zaczął się modlić w intencji chorych i wiele osób zostało uzdrowionych. Wieści o jego umiejętnościach szybko się rozchodziły. W końcu trafiła do niego sama chora księżniczka. Omarowi udało się ją wyleczyć, a ponieważ zakochał się w pięknej pacjentce, ośmielił się poprosić króla o jej rękę.
Ta propozycja nie spotkała się z przychylnością króla. Omar został wypędzony z miasta i musiał powrócić w okolice Szmaragdowej Góry. Odtąd spał w jaskini i żywił się ziołami, bo nic innego jadalnego w górach nie rosło.
Któregoś dnia, udręczony swoim losem, zaczął narzekać żalić się na głos zmarłemu mulle. Nim skończył się skarżyć, jego uwagę przykuł przepiękny ptasi śpiew. Gdy odwrócił się zobaczył małego ptaka siedzącego na drzewie. Jego pióra mieniły się nienazwanymi barwami. Zaintrygowany podszedł bliżej i zauważył, że na drzewie znajdują się zarówno delikatne, białe kwiaty jak i czerwone owoce . Zerwał parę, skosztował, a ponieważ owoce mu zasmakowały wypełnił nimi swoje kieszenie. Wieczorem, gdy przyrządzał strawę, postanowił wzbogacić ją czerwonymi wisienkami. Nowa zupa sprawiła, że poczuł się radosny i orzeźwiony.
Następnego dnia opuścił okolice Szmaragdowej Góry i wyruszył do Mochy, zabierając ze sobą tajemnicze owoce. Gdy mieszkańcy zobaczyli Omara uznali jego pojawienie się w mieście za cud, gdyż myśleli że zmarł z głodu na wygnaniu. Wdzięczni za odkrycie nowego napoju, uznali Omara po śmierci świętym i odtąd z pokolenia na pokolenie przekazują tę historię.
Źródło: W. Ukers, All about coffee
Powiązane wpisy:
Arabia Felix |
Legenda Baby Budana
Ostatnie Komentarze