Kawa na upały

Porady praktyczne, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Oto idealna kawa na upały - orzeźwi i pobudzi.

Kawa granitowa

By przygotować kawę potrzebny będzie nam lód kawowy. Można zrobić go w bardzo prosty sposób: W ekspresie przelewowym zaparzamy ciemno paloną arabikę w proporcji 80 g kawy na 1 litr wody. Gdy kawa wystygnie rozlewamy ją do foremek i wkładamy do zamrażalnika. Do lodu kawowego doskonale nadają się łagodne arabiki, takie jak Kolumbia Supremo czy Brazylia Pergamino Sul de Minas. Można też wypróbować jedną z kaw z certyfikatem Rainforest Alliance™.

Kruszymy cztery kostki lodu kawowego:

Następnie wlewamy świeżo zaparzoną kawę. Idealnie nadaje się do tego espresso, które w zależności od preferencji możemy zrobić z kawy tradycyjnej lub smakowej.

Ciekawą propozycją może być przygotowanie smakowego lodu - wystarczy użyć do tego dowolnej kawy smakowej (cynamonowej, karmelowej, pomarańczowej, miętowej itd.), a następnie zalać ją espresso z tradycyjnej kawy. Można również przyrządzić wersję bezkofeinową - wtedy trzeba pamiętać o zrobieniu bezkofeinowego lodu. Całość można udekorować listkiem mięty lub plasterkiem cytryny.

Świąteczna’97

O kawie, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Od 1997 roku, przez sześć lat, rok w rok, powstawała przed Bożym Narodzeniem nowa kompozycja kaw, zwana Mieszanką Świąteczną. Ku rozczarowaniu części klientów, pod tą nazwą nie kryje się wysublimowana mieszanka kaw smakowych o piernikowo-pomarańczowo-czekoladowym smaku.  Mieszanki świąteczne to z jednym wyjątkiem ciemno palone kawy, które będą smakować miłośnikom espresso.

Zacznijmy od początku, czyli od pierwszej bożonarodzeniowej kawy - Mieszanki Świątecznej’97. Polecić ją można osobom, które lubią średnio mocne i ciemno palone kawy. W jej skład wchodzą: Kostaryka Tarazzu, Brazylia Pergamino Sul de Minas i Kolumbia Supremo 18+. W bukiecie można wyczuć lekko słodkawe nuty, w smaku na pierwszy plan wybija się orzech włoski charakterystyczny dla arabiki kostarykańskiej.

Ponieważ kompozycję tworzą arabiki, nie jest to kawa, w której znajdziemy dużo kofeiny. Arabiki zawierają jej jedynie do 1,8% , podczas gdy przeciętna robusta aż 3,5%. Podobnie jak w przypadku Mieszanki Nr 1, jest to kawa, która nie obudzi śpiocha, idealnie nadaje się natomiast na leniwy poranek lub popołudniową kawę.

W związku z wiosenną obniżką cen w sklepie internetowym Mieszankę Świąteczną’97 można kupić w cenie 87zł za kg (wcześniej kosztowała 97zł).


Powiązane wpisy:
Dla niezdecydowanych - Mieszanka Nr 1

Brazylia Monte Carmelo

O kawie Tagi: , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

O peruwiańskiej kawie certyfikowanej przez Rainforest Alliance rozpisałam się pewien czas temu w Indiańskiej kawie. Równie ciekawą historię ma Brazylia Monte Carmelo, arabika pochodząca z północnej części stanu Minas Gerais.

Cerrado, czyli miejsce niedostępne

Kawę po raz pierwszy posadzono w Brazylii w 1727 roku w regionie Para (obecnie Belem). Uprawia się ją niemal w całym kraju od wybrzeży Atlantyku po zachodnią granicę Matto Grosso. Jednym z najciekawszych miejsc uprawy jest ekoregion Cerrado (słowo cerrado oznacza dosłownie miejsce niedostępne, zamknięte) w stanie Minas Gerais, w tym okolice miasta Monte Carmelo. Jest to jeden z najbogatszych biologicznie regionów świata - występuje tam ponad 10 tysięcy roślin, z czego 45% to gatunki endemiczne.

Kawę produkuje ponad 3,6 tysiąca małych producentów, dbających o unikalne środowisko przyrodnicze, zrzeszonych w Conselho das Associaçoes dos Cafeicultores do Cerrado (CACCER - Związku Producentów Kawy z Cerrado). Na wysokości od 900 do 1300 m.n.p.m uprawia się jedynie arabikę. Na plantacjach nie stosuje się nawozów sztucznych - Brazylia Monte Carmelo to kawa organiczna.

Pierwsza kawa z GI

W 2005 roku kawa z regionu Cerrado została zastrzeżona zgodnie z normami WIPO (Światowej Organizacji Własności Intelektualnej). Chodzi o zastrzeganie i znakowanie produktów rolniczych charakterystycznych dla danego kraju i tworzenie z nich silnych globalnych marek. System zakłada rezerwację znaku, logo lub nazwy wraz ze ściśle określonym regionem geograficznym. Tego typu etykiety produktów nazywane są GI (indykatorami geograficznymi, ang. geographical indication). Oprócz dokładnej lokalizacji i nazwy na GI składają się dane dotyczące wysokości upraw, rodzaju gleby, wysokości opadów itd. region Cerrado był pierwszym kawowym regionem na świecie, który otrzymał GI.

Ze znakiem żaby

Brazylia Monte Carmelo posiada certyfikat Rainforest Alliance, mamy więc pewność, że kawa została wyprodukowana w sposób nieszkodliwy dla unikalnej przyrody regionu Cerrado. Rainforest Alliance kontroluje proces produkcji oraz sprzedaży certyfikowanych kaw. Rejestracji podlegają nie tylko producenci, ale także importerzy, dystrybutorzy zielonej kawy oraz palarnie (takie jak Pożegnanie z Afryką). Produkty mogą być pakowane i oznaczane znakiem Rainforest Alliance Certified™ tylko przez firmy i instytucje przynależące do organizacji. Projekt opakowań oraz treść etykiet musi zostać zaakceptowana przez centralę Rainforest Alliance mieszczącą się w Nowym Jorku.

Dlaczego warto kupować kawę z Rainforest Alliance?

Świat to system naczyń połączonych, nasze najmniejsze decyzje (w tym te odnośnie kupowanej kawy) często mają wpływ na ludzi na drugim końcu świata. Od naszych wyborów zależy kto zarobi na wydawanych przez nas pieniądzach. Warto kupować kawy Rainforest Alliance, gdyż mamy wtedy 100% pewność co do miejsca pochodzenia danego produktu. Certyfikat gwarantuje, że pracownicy otrzymują odpowiednie pensje, mają godne warunki życia oraz dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej. Zawsze miło pomyśleć, że choć w małej części dzięki nam.


Powiązane wpisy:
Pod znakiem żaby | Kawy organiczne - czyli dlaczego na naszej kawie jest żaba a nie ludzik?

Kawy Rainforest Alliance

Cieszymy się!, O kawie, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
(2) Komentarze »

Dziś wielka premiera - do sprzedaży trafiły kawy organiczne certyfikowane przez Rainforest Alliance - Brazylia Monte Carmelo i Peru Ecoterra

Znak Rainforest Alliance Certified™ mogą otrzymać wyłącznie plantacje kawy, których właściciele nie stosują nawozów sztucznych i właściwie gospodarują odpadami, chroniąc miejscowe lasy, rzeki, gleby i zwierzęta. Certyfikat Rainforest Alliance gwarantuje również, że pracownicy otrzymują odpowiednie pensje, mają godne warunki życia oraz dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej. Dzięki organizacji firmy takie jak nasza mogą nawiązać bezpośredni kontakt z mniejszymi plantatorami którzy wcześniej nie byliby w stanie sprzedać swojego produktu do Europy.

Peru Ecoterra

To kawa, która pochodzi z regionu Junin. Dojrzewa na plantacji Ecoterra niedaleko miasta La Merced. Ecoterra to stowarzyszenie małych producentów, które wiąże dwadzieścia lokalnych grup ze stanów Junin, Pasco i Ucayali. Jako jedyne łączy trzy grupy etniczne: Ashaninka i Yanesha - Indian zamieszkujących lasy deszczowe oraz andyjskich metysów niehiszpańskiego pochodzenia. Arabica z tej plantacji oznaczona jest jako HB (Hard Bean) co oznacza, że rośnie na wysokości od 900 do 1000 m n.p.m. Peru Ecoterra opisywana jest jako średnio mocna z wyczuwalnymi nutami ziołowo-czekoladowymi.

Brazylia Monte Carmelo

Uprawia się ją w zachodniej części stanu Minas Gerais, niedaleko miasta Monte Carmelo. Jest to jedno z najbogatszych biologicznie miejsc na świecie. Występuje tu ponad 10 tysięcy roślin, z czego 45% to gatunki endemiczne. Arabica ta rośnie na wysokości od 900 do 1300 m n.p.m. Jej bukiet opisywany jest jako orzechowy, a smak jako jedwabiście delikatny z posmakiem gorzkiej czekolady.


Powiązane wpisy:
Pod znakiem żaby | Jesteśmy eko!

Pierwszy śnieg

O kawie Tagi: , , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Pierwsza rzecz jaką dziś usłyszałam, szybko postawiła mnie na nogi. W Zakopanem sypie śnieg! I to nie byle jak, ale porządnie prószy.  W telewizji można było zobaczyć rano prawdziwy zimowy krajobraz - domy, chodniki, drzewa - wszystko zasypane kilkucentymetrową warstwą śniegu. Na ulicy oczywiście opatuleni ciepło przechodnie, podchodzący do śnieżnego zjawiska bez odrobiny entuzjazmu. Trudno się dziwić.

Są jednak takie miejsca na naszej ukochanej planecie, gdzie mieszkańcy wychodząc rano z domów i stwierdzając obecność białego puchu, cieszą się. Być może dlatego, że rzeczony śnieg nie jest prawdziwym śniegiem,  oni mieszkają na Hawajach, a obecność białej pokrywy w okolicy wskazuje tylko i wyłącznie na czas kwitnięcia kawy.

Kona Snow

Śnieg Kony - tak określa się kwitnące kawowce. Zjawisko występuje od stycznia do maja (z przerwami), a swoją nazwę zawdzięcza temu, że kwiaty na drzewkach kawowych pojawiają się niemal równocześnie i znienacka, jak niespodziewany śnieg. Mimo tornad, drzewka na Hawajach egzystują w prawdziwie królewskich warunkach. Optymalne opady, dużo słońca, a w ciągu całego roku nie ma ani jednego dnia z przymrozkami.

Jest jeszcze jedno zjawisko, które wyróżnia uprawy hawajskiej Kony. Praktycznie codziennie, około drugiej popołudniu słońce przykrywają chmury, zapewniając kawie chwilę wytchnienia (tzw. free shade).

Kona Snow
Kona Snow

Z Brazylii na Hawaje

Kawa na Hawaje dotarła w 1825 roku. Sadzonki zostały sprowadzone z Brazylii przez Samuela Rugglesa na pokładzie statku Blonde. Jednak dopiero pod koniec XIX wieku kawa zyskała na znaczeniu jako towar handlowy. Kryzys na rynku kawy w 1899 roku spowodował, że istniejące dotychczas wielkie plantacje zostały podzielone na mniejsze i oddane dotychczasowym pracownikom w dzierżawę. Co ciekawe na początku XX wieku, większość osób pracujących przy uprawach miała japońskie korzenie. Podział plantacji odbił się na jakości otrzymywanych ziaren - małe uprawy od 5 do 12 akrów, rozwijające się pod okiem pojedynczych rodzin, szybko zaczęły przynosić obfite i dobre jakościowo zbiory.

Do dziś hawajskie ziarna określane są mianem idealnych. Również produkcja zalicza się do najbardziej wydajnych na świecie. Podczas gdy w Ameryce Środkowej zbiera się od 560 do 900 kg ziaren z hektara, na Hawajach średnia produkcja to 2240 kg na hektar.

Hawajski król

Swoją wyjątkowość hawajska kawa zawdzięcza również królowi Davidowi Kalākaua - ostatniemu władcy rajskich wysp. Ten panujący w latach 1871-1894 monarcha przeszedł do historii z przydomkiem Wesoły. Mimo trudnego okresu w jakim panował (Konstytucja Bagnetowa praktycznie pozbawiła go władzy) dbał o hawajskie dziedzictwo. Przywrócił zakazany wcześniej taniec hula oraz wspierał pozostałe dziedziny kultury. W  1888 roku zakazał sadzenia i sprowadzania drzewek spoza wysp. Dzięki czemu na obecnych plantacjach rosną ściśle wyselekcjonowane rośliny pochodzące od najlepszych drzewek.

Od 1970, w listopadzie odbywa się co roku Festiwal Kawy. Najbliższy będzie miał miejsce od 6 do 15 listopada. Gdy u nas będzie już zupełnie ciemno i zimno, mieszkańcy Hawajów oraz turyści będą świętować, degustując kawę i podziwiając takie widoki. Tylko pozazdrościć.

Hawaje. Zdjęcie z broadwayworld.com
Hawaje. Zdjęcie z broadwayworld.com

Powiązane wpisy:
Weekend z luksusową kawą - Kona |Hawajskie nie dla genetycznie modyfikowanej kawy

Food & Drink Blogs
Agencja Interaktywna Grupa PTR