Świąteczna’98

O kawie, Pożegnanie z Afryką Tagi: , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Tydzień temu polecałam Mieszankę Świąteczną ‘97. Dziś przyjrzymy się kawie skomponowanej na Boże Narodzenie 1998 roku.  W jej skład wchodzą dwie ciemno palone kawy: Nikaragua SHB i Kolumbia Supremo 18+ oraz jasno palona Etiopia Djimah.

Nikaragua i Kolumbia to kawy średnio mocne. Pierwsza z nich oznaczona symbolem SHB (strictly hard bean) oznacza ziarna dojrzewające na wysokości 1300-1500 m n.p.m. Ponadto nikaraguańską arabikę dość często opisuje się jako wyróżniającą się na tle innych koniakowymi nutami. Co znajdziemy jeszcze w&nbspŚwiątecznej’98? Duże kolumbijskie ziarna (pojawiające się w nazwie 18+ to wielkość sita wyrażona w mm) oraz małe pochodzące z Etiopii, które dodatkowo odznaczają się cynamonową barwą i posmakiem gorzkiej czekolady.

Od lewej: ciemno palone ziarna Kolumbii i Nikaragui, jasno palona Etiopia Djimah. Fot. Pożegnanie z Afryką

Mieszanka Świąteczna ‘98 to kawa średnio mocna. Jest nieco łagodniejsza w porównaniu do Świątecznej ‘97, a dzieje się tak dzięki niewielkiemu dodatkowi arabiki etiopskiej, która jest kawą jasno paloną. Polecam ją osobom znudzonym tradycyjnym espresso. Nowa cena w sklepie internetowym to 103zł, wcześniej trzeba było zapłacić 113 zł za kg.


Powiązane wpisy:
Świąteczna’97
| Dla niezdecydowanych - Mieszanka Nr 1

Dla niezdecydowanych - Mieszanka Nr 1

O kawie, Porady praktyczne Tagi: , , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

W naszej ofercie znajduje się obecnie kilkadziesiąt różnych kaw. Wśród niech mamy ponad pięćdziesiąt kaw tradycyjnych pochodzących z różnych zakątków świata i różnie palonych. Gdy już klientowi uda się podjąć decyzję o wyborze kraju pochodzenia ziaren, często staje przed dylematem: jasno czy ciemno palona? Podstawowa różnica to smak kawy - jasno palone ziarno jest zdecydowanie bardziej wytrawne, ciemno palone gorzkie. Co zrobić jeżeli dopiero zaczynamy przygodę z kawą lub nie pijemy jej, a ziarna kupujemy w prezencie dla kogoś innego?

Od lewej: Meksyk Maragogipe, Kolumbia Supremo 18+, Etiopia Sidamo

Niezdecydowanym polecam na początek Mieszankę Nr 1. Jest to połączenie trzech arabik: jasno palonej Etiopii Sidamo i Meksyku Maragogipe oraz ciemno palonej Kolumbii Supremo 18+. Z połączenia tych kaw otrzymujemy zrównoważoną w smaku, średnio mocną mieszankę, o koniakowo-winnym bukiecie. Osobom,  które wypijają kilka filiżanek kawy dziennie, polecam ją jako kawę popołudniową. Idealna również na leniwy sobotni lub niedzielny poranek.

Do końca tego tygodnia można ją kupić w sklepie internetowym z 10% zniżką. Zapraszamy!


Powiązane wpisy:
Sidamo i Yirgacheffe
| Kawowa podróż przez siedem kontynentów

Na deszczową pogodę

Porady praktyczne, Pożegnanie z Afryką Tagi: , ,
Autor wpisu: Marzena Koźbiał
Brak Komentarzy »

Nie wiem jak w innych częściach Polski, ale nad Krakowem zaległy ciężkie ołowiane chmury. Przez cały dzień deszcz leje i pada na zmianę, a widoki za oknem mogłyby równie dobrze być wyświetlane na starym, czarno-białym telewizorze. Takie bogactwo szarości.

Zmarzniętym i przemoczonym pragnę polecić dziś dwa przepisy na kawę po turecku z naturalnymi przyprawami. Wyganiają przeziębienie i stawiają na nogi. Kurację można również wspomóc kieliszkiem domowej nalewki, najlepiej tuż przed snem.

Kawa po turecku - wersja nr 1 z cynamonem

Cynamon via Fifth Season Gardening
Cynamon via Fifth Season Gardening

Składniki:

  • 2 kopiate łyżeczki miałko zmielonej Etiopii Djimah
  • 2 laski cynamonu
  • 100 ml wody
  • Sprzęt:

  • potrzebny będzie tygielek, można też eksperymentować z małym garnuszkiem
  • Do tygielka (lub garnuszka) wsypujemy 2 łyżki miałko zmielonej kawy oraz dodajemy cynamon. Wlewamy świeżą wodę. Następnie naczynie stawiamy na mały gaz. Gdy u góry wytworzy się kożuch i kawa będzie próbowała kipieć należy ściągnąć ją z ognia, delikatnie zamieszać i znów postawić na gazie. Powyższe czynności powtarzamy dopóki napar nie zacznie się gotować - oznaką tego będą bąbelki pojawiające się na powierzchni kawy.  Przed podaniem kawę należy odcedzić.

    Według medycyny chińskiej kawa z cynamonem wzmacnia wewnętrzne narządy i system odpornościowy, “wyrzuca” z organizmu rozpoczynające się przeziębienie. Jeżeli czujemy się przemarznięci, usunie zimno i rozgrzeje.

    Kawa po turecku - wersja nr 2 z imbirem

    Imbir via Cdn-write
    Imbir via Cdn-write

    Składniki:

  • 2 łyżeczki miałko zmielonej Etiopii Djimah
  • pół łyżeczki świeżo tartego imbiru
  • 100 ml wody
  • Sprzęt - jak powyżej

    Parząc tę kawę postępujemy podobnie jak w przepisie nr 1. Jeżeli nie mamy pod ręką świeżego korzenia, do tygielka możemy dodać pół łyżeczki mielonego imbiru.

    Według medycyny chińskiej kawa ta rozgrzewa wewnętrznie, ułatwia trawienie i pozwala zażegnać zbliżające się przeziębienie. By kuracja była skuteczna, zalecana jest bez cukru.


    Powiązane wpisy:
    Kawa w piasku | Kawa po turecku

    Etiopski ceremoniał parzenia kawy w Lublinie

    Pożegnanie z Afryką Tagi: , ,
    Autor wpisu: Marzena Koźbiał
    Brak Komentarzy »

    Chcecie skosztować tradycyjnie palonej i parzonej kawy? W najbliższy piątek zapraszamy do Pożegnania z Afryką w Lublinie. Już o 20.00 będzie można zobaczyć jak wygląda etiopski ceremoniał parzenia i skosztować kawy przygotowanej tym sposobem.

    Jak przebiega ceremoniał można zobaczyć na naszych zdjęciach z Etiopii.

    Na początku zielona kawa jest palona na patelni.

    Następnie świeżo upalone ziarna są rozdrabniana w moździerzu.

    Potem drobinki trafiają do charakterystycznego dzbanka z zaokrąglonym dnem.

    Gotową kawę rozlewa się do małych filiżanek.

    Ceremoniał kończy palenie kadzidła.


    Powiązane wpisy:
    Sidamo i Yirgacheffe | Kawa po turecku

    Sidamo i Yirgacheffe

    O kawie Tagi: , , ,
    Autor wpisu: Marzena Koźbiał
    (2) Komentarze »

    Etiopia Sidamo to jedna z najsłynniejszych arabik pochodzących z ojczyzny kawy. Zarówno ziarno jak i region swoją nazwę zawdzięcza jednemu z  plemion zwanych Sidamo. Jest to również nazwa języka, którym do dziś posługuje się prawie dwa miliony autochtonicznych mieszkańców z tej części Afryki. Kawę uprawia się tu na wysokości 1600 m n.p.m stosując tradycyjne metody.

    Świeżo zebrane owoce kawowca

    W prowincji Sidamo znajduje się miasto Yirgacheffe, a pochodząca stamtąd arabika zalicza się do najrzadszych i najtrudniejszych do zdobycia kaw etiopskich. Większa część wyprodukowanych tam ziaren jest eksportowana do USA. Pomimo tego, że Yiragcheffe nie jest tak znana jak inne kawy z Etiopii, uważa się ją za najlepszą.

    Miejsca uprawy kawy w Etiopii

    Owoce kawowca zrywane są ręcznie, gdyż w tym samym czasie na jednym drzewku mogą się znajdować zarówno zupełnie dojrzałe czerwone, zupełnie zielone trześnie oraz kwiaty. Doświadczony zbieracz jest w stanie zerwać nawet 90kg owoców dziennie co da ostatecznie ok. 22 kg zielonej kawy. Jako jedna z niewielu kaw etiopskich obrabiana jest metodą mokrą. Po wydobyciu z trześni ziarna namaczane są do 72 godzin w zbiornikach fermentacyjnych. Następnie są suszone i pozbawiane otoczek pergaminowych.

    Czym się różni kawa z Yirgacheffe od pozostałych kaw z regionu Sidamo? W jej smaku i bukiecie łatwo odnaleźć kwiatowe nuty czym wyróżnia się na tle winno-korzennych arabik z reszty regionu.


    Powiązane wpisy:
    Etiopski rząd konfiskuje kawę | Arabia Felix

    Food & Drink Blogs
    Agencja Interaktywna Grupa PTR