Zima dała mi się mocno we znaki. Dwa tygodnie temu uniemożliwiła podróż na weekend do Krakowa, a w  zeszłym tygodniu rozłożyła na łopatki – zamiast pakować się do Gdańska, zaszyłam się pod ciepłą kołdrą walcząc z temperaturą i innymi przypadłościami. Gdy w sobotę o 5 rano podjęłam walkę z dojazdem do Trójmiasta, plany pokrzyżował mocno padający śnieg…

Na publikację czekają recenzje herbat i druga część FAQ o ekspresach.

Mam nadzieję, że wszystko pojawi się na blogu przed świętami.