W dwóch słowach

Bez kategorii
Autor wpisu: Marzena Błaszczyk
(3) Komentarze »

Zima dała mi się mocno we znaki. Dwa tygodnie temu uniemożliwiła podróż na weekend do Krakowa, a w  zeszłym tygodniu rozłożyła na łopatki – zamiast pakować się do Gdańska, zaszyłam się pod ciepłą kołdrą walcząc z temperaturą i innymi przypadłościami. Gdy w sobotę o 5 rano podjęłam walkę z dojazdem do Trójmiasta, plany pokrzyżował mocno padający śnieg…

Na publikację czekają recenzje herbat i druga część FAQ o ekspresach.

Mam nadzieję, że wszystko pojawi się na blogu przed świętami.

Powrót

Bez kategorii
Autor wpisu: Marzena Błaszczyk
Brak Komentarzy »

Wróciłam. Z dalekiej podróży. Pod nowym nazwiskiem. Fizycznie chwilowo w Krakowie, z duszą jeszcze bujającą w obłokach. Na razie moje myśli krążą wokół miejsc widocznych na zdjęciach poniżej:

Foto by MB

Foto by MB

Foto by MB

Foto by MB

O tym co nowego w PzA i świecie kawy będzie można przeczytać już od jutra.

Serdecznie zapraszam! :)

Żałoba narodowa

Bez kategorii
Autor wpisu: admin
Brak Komentarzy »

Requiem aeternam dona eis, Domine

Et lux perpetua luceat eis


Do końca trwania żałoby narodowej na blogu nie będą pojawiać się wpisy.

Z termosem w podróż

Bez kategorii
Autor wpisu: admin
(4) Komentarze »

Jadę właśnie pociągiem z Katowic do Krakowa i spóźniam się do pracy. Jak na sytuację, która panuje w kraju nie mogę narzekać – moje TLK opóźnione jest jedynie 45 minut.  Przy życiu trzyma mnie termos z kawą, który na drogę dostałam od mojej mamy. Dziś zapakowałam go bez protestów. Wczoraj wieczorem gdy podjęłam pierwszą próbę dojechania do stolicy Małopolski uznałam to za chybiony pomysł.

Termosy podobnie jak kanapki królowały kiedyś w polskich pociągach i autobusach. Dziś zaobserwować możemy je tylko u starszych podróżnych. Miejski yuppie nie będzie przecież przemierzał Polski z termosem i kanapką. Bardziej trendy jest papierowy kubek i brownie.  Ewentualnie rozpuszczalna kawa w Intercity (IC). Niestety miejski yuppie w trakcie zimy skazany jest na zmarznięcie, głód i pragnienie – jeżeli pociągi się nie skomunikują i utknie powiedzmy w takich Katowicach około godziny 20.00 na coś co odważy się zjeść lub wypić na dworcu nie ma szans. Nie mówiąc o sytuacji, w  której odłączą pantograf od linii w pociągu znajdującym się w szczerym polu, a tym samym na długie godziny wyłączą ogrzewanie i raczej zamkną wagon restauracyjny.

Namawiam do zabrania pełnych termosów w podróż. I prowiantu. Niezależnie od tego czy jedziemy 80  czy 600 km. Z przesiadką czy bez. Nie na wszystkich dworcach znajdziemy kawiarnie czy restauracje, a nawet jeżeli będą to niekoniecznie czynne 24h. W pociągu na ciepły posiłek też nie ma szans. Dawniej we wszystkich pociągach dalekobieżnych znajdowały się wagony restauracyjne. Dziś Warsy znajdziemy tylko w IC. Jeżeli mamy szczęście może czasem trafić w TLK na pana, który z wózka z marketu sprzedaje gorącą kawę i herbatę – ale na takiego pana trafiam tylko w pociągu relacji Bydgoszcz-Lublin.

Dużo jeżdżę pociągami, przynajmniej dwa razy w miesiącu przemierzam trasę Kraków-Warszawa-Bydgoszcz. Ślepy los i szczęście zadecydowały, że nie jestem dziś jedną z pasażerek tkwiących pod Częstochową, marznących, bez jedzenia i picia. Wczoraj termos okazał się niepotrzebny – ale tylko dlatego, że mogłam wrócić taksówką do domu, kiedy okazało się, że wszystkie pociągi jadące do Krakowa zwiększyły opóźnienie o kolejne 60 minut. Dziś cieszę się, że go mam. Mimo tego, że przedział w którym jadę jest ogrzewany, bardziej grzeje mnie mój laptop i kawa. Dlatego z głębi serca radzę – czy samochodem czy pociągiem – obowiązkowo  wyruszamy w podróż z termosem.

Kofeina 18+

Bez kategorii Tagi: , ,
Autor wpisu: admin
Brak Komentarzy »

Rośnie spożycie kawy wśród najmłodszych. Amerykańskie pielęgniarki alarmują – wypicie dużej kawy w drodze do szkoły kończy się nadpobudliwością w trakcie lekcji i silnymi bólami głowy w godzinach przedpołudniowych. Kolejni rodzice zwierają szyki, planują anty-kawowe kampanie społeczne, a wszystko po to, by ich dzieci były bardziej bezpieczne.

Według badań, w latach 2004-2006 spożycie kawy wśród nastolatków w wieku 13-17 lat wzrosło o 20%. Natomiast zgodnie z raportem National Coffee Drinking Trends 2008 więcej kawy piją również osoby w wieku 18-24. Średnie spożycie wynosi 3,2 filiżanki dziennie (w 2007 było to 3,1 filiżanki). Trend rosnący utrzymuje się nadal -  w 2005 spożycie kawy w tej grupie wiekowej wyniosło 2,5 filiżanki.

O szkodliwości napojów kawowych wśród młodzieży mówi się również w kontekście kalorii. Uczniom najczęściej nie smakuje czarna kawa. Chętnie natomiast sięgają po napoje kawowe, do przygotowania których używa się mleka i lodów, a te jak wiadomo są kaloryczne i tuczące.

Kiedy zakażą kofeiny?

W ramach walki z otyłością  w 2006 roku Coca-Cola i Pepsi pożegnały się z amerykańskimi szkołami. Rożne organizacje toczą wojnę z producentami soków w kartonach (duża zawartość cukru). Mówi się o szkodliwości mleka. W połowie sierpnia jedna z australijskich gazet doniosła, że na skutek lobbingu organizacji rodzicielskich, sprzedawcy mają uniemożliwiać sprzedaż napojów energetycznych z dużą zawartością kofeiny dzieciom i młodzieży.

Myślę, że już wkrótce możemy spodziewać się (na razie w USA) co najmniej dyskusji o zakazie sprzedaży napojów kofeinowych osobom poniżej 18 roku życia. A następnie całkowitego zakazu jej spożycia przez osoby niepełnoletnie.

Paragrafy zamiast rozsądku

W zeszłym tygodniu pożegnaliśmy 100 watowe żarówki. Obecnie Komisja Europejska sprawdza ile energii zużywają inne urządzenia AGD, w tym ekspresy do kawy. Wszystko po to, by nie emitować więcej CO2 i zapobiec efektowi cieplarnianemu. W Polsce trwa polowanie na e-papierosy (bo uzależniają!), w USA przymierzają się do obłożenia federalnym podatkiem napojów. Pieniądze pozyskane w ten sposób miałyby pokrywać koszty leczenia chorób wywołanych spożyciem softdrinków. Nigdy nie widziałem, żeby jakiemukolwiek rządowi udało się mówić społeczeństwu co ma jeść lub pić - powiedział w Atlancie Muhtar Kent, CEO Coca-Coli po tym jak administracja Obamy pierwszy raz podała informację o rozważanym podatku.

Z pozoru trudno nie zgodzić się z „akcjami”, które mają chronić najmłodszych oraz środowisko.  Z drugiej strony próba uregulowania wszystkiego zakazami, wytycznymi i nakazami prowadzi nas do krainy absurdu, w której rządzi krzywizna ogórka.

Paradoks efektywności

Przy okazji wycofania stuwattówek  w zeszłym tygodniu, usłyszałam o pewnym paradoksie znanym już od XIX wieku – każda bardziej efektywna metoda zużywania energii prowadzi do zwiększenia ilości zużywanej energii. Także poczynania komisji w tej materii są raczej chybione.

Współczuje amerykańskim dzieciom, które boli głowa z przedawkowania kofeiny, ale pytam gdzie byli ich rodzice, kiedy trzynastoletnia pociecha kupowała kawę na wynos. I czyja to wina, że przyszła do szkoły bez śniadania.

Tak sobie myślę, że pewnie gdy KE znudzi się już sprzętem AGD i ochroną środowiska może zabrać się za kofeinę. I wtedy, prędzej lub później będziemy musieli w sklepach wywiesić tabliczki: „Osobom pod wpływem C8H10N4O2 oraz niepełnoletnim kawy nie sprzedajemy.”

Food & Drink Blogs Najlepsze Blogi
Agencja Interaktywna Grupa PTR