W końcu! Od jutra urlop. Spędzę go na pewno bez komputera, z kawy raczej nie uda mi się zrezygnować. Nim jednak wyjadę, muszę się przyznać do kilku grzeszków.
Umknęła mi sprawa Ekspresu do kawy. Pragnę donieść, że próby zakupienia go w internecie zakończyły się porażką. Po naprawdę długich poszukiwaniach ten jeden, konkretny model został odnaleziony w Sosnowcu. Niestety okazało się, że jest to ostatni egzemplarz w sklepie. Porysowany, z brakującym sitkiem nie nadawał się na prezent ślubny. Miły pan poinformował mojego kolegę, że ostatni oryginalnie zapakowany ekspres znajduje się w sklepie w Bydgoszczy. Tam też ekspres został zakupiony, przez kolejnego z gości weselnych na trzy dni przed ślubem. Łut szczęścia. Ale państwo młodzi bardzo zadowoleni.
Ze skruchą wyznaję, że zapomniałam o pierwszych urodzinach blogu. Rok minął dokładnie 25 czerwca. Nie będę przynudzać statystykami. Chcę tylko podziękować wszystkim czytelnikom oraz za wszystkie maile i komentarze.
Zapraszam również wszystkich do udziału w wakacyjnym konkursie. Wystarczy zrobić zdjęcie: sobie, znajomym, pluszowemu misiowi lub samemu wnętrzu, koniecznie w jednym z naszych punktów i dodać je do grupy Pożegnania z Afryką na Flickrze. Konkurs trwa przez cały sierpień
Autorzy najlepszych zdjęć mają szansę na wygranie ciekawych zestawów kawy.
Z wakcji wracam po 10 sierpnia i dopiero wtedy komentarze będą moderowane.
Ostatnie Komentarze