Z naszej kolekcji: amerykański młynek

Ciekawostki, Pożegnanie z Afryką Tagi: , ,
Autor wpisu: admin
Brak Komentarzy »

Nasi stali bywalcy z pewnością doskonale kojarzą sylwetkę młynka ze sklepu. Dziś kilka słów o jego historii. Nim młynek trafił do Pożegnania z Afryką przebył długą drogę – wyprodukowano go bowiem po drugiej stronie oceanu w Enterprise Manufacturing Philadelphia w USA.

Firma została założona w 1866 roku w Filadelfii w stanie Pensylwania. a trzy lata później zaczął w niej pracować geniusz i wynalazca John Gulick Baker. Rozwiązania, które opatentował w 1870 i 1873 uczyniły z firmy monopolistę na przeszło ponad ćwierć wieku. Patent Bakera z 1870 obejmował nie tylko projekt artystyczny młynka, lecz również wszystkie jego ruchome części i dotyczył młynków z serii Champion. Kolejny patent z 1873 był trwalszy – Baker zaprojektował koło obrotowe młynka z charakterystycznymi sześcioma okręgami zachodzącymi na siebie – projekt ten był wykorzystywany przez firmę do lat 30. XX wieku.

Następny patent z 21 października 1873 okazał się wiele bardziej znaczący. Innowacja polegała na modyfikacji korpusu młynka, dzięki podzieleniu go na dwie części uzyskano łatwiejszy dostęp do regulacji i czyszczenia. Pod koniec XIX wieku Enterprise Manufacturing Co zdominowały rynek młynków sklepowych. W 1898 zastąpiono wygasający patent Johna Bakera. Poszerzono koła napędowe młynków, dzięki czemu zminimalizowano ich awaryjność. Na początku XX wieku wprowadzono do produkcji modele, które mogły działać napędzane prądem.

Nowe młynki w sklepie

Pożegnanie z Afryką Tagi: ,
Autor wpisu: admin
Brak Komentarzy »

Od dziś w naszym sklepie internetowym można kupić młynki ścienne. Ich obudowa została wykonana z porcelany. Posiadają regulację grubości mielenia. Dostępne są dwa wzory:

Młynki swoim projektem nawiązują do klasycznych młynków z przełomu XIX i XX wieku.
Zapraszamy na zakupy!


Powiązane wpisy:
Warto się postarać, czyli parę słów o młynkach do kawy |Brzmi jak Leinbrock Ideal

Brzmi jak Leinbrock Ideal

Ciekawostki, Sztuka Tagi: , ,
Autor wpisu: admin
(2) Komentarze »

Wszyscy się zgodzą, że wśród urządzeń kuchennych trudno o takie, które wydaje bardziej irytujący dźwięk niż młynek mielący kawę. Zwłaszcza młynek elektryczny. Skala dźwięków, w zależności od poranku, może się rozciągać pomiędzy młotem pneumatycznym na ulicy a wiertłem dentystycznym lub sąsiadem remontujacym mieszkanie w niedzielę rano. Młynki potrafią irytować też w inny sposób.

Na przykład takie z  Leinbrock Ideal – nic o nich właściwie nie wiadomo. Firma zaczęła produkować młynki w 1905 roku w Bad Gottlub (to informacja z młynka). Miała fabryki również w Czechach i zaprojektowała co najmniej 20 różnych modeli, a w 1911 przekształciła się w spółkę akcyjną (informacja z Kaffeetardition). Nim zniknęła na zawsze wypuściła całą chmarę młynków. Zajrzyjcie na jakikolwiek pchli targ gdziekolwiek w Europie – gwarantuje, że znajdzie się przynajmniej jeden. Na aukcjach internetowych też ich pełno.


W naszej kolekcji naliczyłam kilkanaście Leinbrocków. Informacje o nich  czy to w książkach, czy w necie brak. Jak przysłowiowy kamień w wodę. Śladu się nie uświadczy.  Niemieckojęzyczni najwyraźniej nie dbają o swoje dziedzictwo, a posługującym się językiem angielskim wystarczy informacja, że były produkowane w XX wieku w Niemczech. Zaczęłam więc szukać na czeskich stronach.

A co nasi bracia Czesi zrobili z Leinbrockiem? Ano proszę sobie wyobrazić, że wystawę, ale jak na złość nie taką, dzięki której można się dogrzebać do nowych wiadomości. O nie! Artysta młodego pokolenia przygotował instalację, która umożliwiała każdemu pokręcenie korbką młynka i wtedy…no właśnie, wtedy zamiast irytującego nawet przy ręcznym młynku chrobotania można posłuchać muzyki. Melodia dopasowuje  się do sposobu i intensywności użycia korbki.

Pierwsza instalacja przygotowana przez Tomasza Hruza miała miejsce w Pradze w styczniu 2005 roku. Podczas wernisażu kręcąc młynkiem można było posłuchać instrumentów smyczkowych. W maju 2005 artysta przedstawił wersję 0.3 instalacji podczas Prague’s Entermediale 2-Festival of Art New Technologies. Latem w Augsburgu pojawiła się wersja 0.4 . Obecnie śladu po instalacji nie znalazłam. Może jeszcze kiedyś będzie można się pobawić młynkami.

Póki co jak grają młynki można posłuchać w archiwum audycji na stronie Radia Praha (audycja po angielsku) lub tutaj. Wystarczy RealPlayer. No i gdyby ktoś przypadkiem dotarł do informacji – może gdzieś na strychu u babci leżą jakieś stare gazety, a w nich reklama młynków Leinbrock Ideal – proszę o mail. Adres w zakładce O blogu.

Warto się postarać, czyli parę słów o młynkach do kawy

Porady praktyczne Tagi: ,
Autor wpisu: Olga Rakowska
Brak Komentarzy »

„Kawa powinna być czarna jak piekło, mocna jak śmierć, słodka jak miłość” (przysłowie tureckie). Przede wszystkim jednak, kawa powinna być świeża. Możliwie świeżo palona i zmielona tuż przed zaparzeniem – wtedy jej smak jest najbogatszy. Dlatego też warto mieć w domu dobry młynek do kawy. Dobry, czyli żarnowy – popularne do niedawna w Polsce młynki elektryczne z nożykami mają, niestety, wiele wad. Pierwsza z nich to właśnie nożyki – kawa jest szatkowana na kawałeczki, podczas gdy powinna być rozgniatana, miażdżona między żarnami (pierwotnie do rozdrabniania kawy używano moździerzy), aby zachowała pełen bukiet. Druga bardzo ważna sprawa to ta, że w młynku tego rodzaju kawa się bardzo nagrzewa podczas mielenia. W rezultacie uwalniają się z niej olejki eteryczne, które powinny wydobyć się dopiero w procesie parzenia – czyli znów tracimy na smaku. Trzecim problemem jest niemożność regulacji grubości mielenia. Z tych wszystkich przyczyn do mielenia kawy poleca się wspomniane wyżej młynki żarnowe. Do mielenia większych ilości kawy – na przykład w kawiarniach czy sklepach z kawą na wagę – używa się zwykle elektrycznych, ale z racji rozmiarów i dość wysokiej ceny są one mało praktyczne w użytku domowym.

W domu natomiast świetnie sprawdzi się młynek ręczny. Na rynku mamy do wyboru modele stojące lub przeznaczone do powieszenia na ścianie, drewniane, porcelanowe lub metalowe. Ważne, żeby posiadały możliwość regulacji grubości mielenia, bowiem każde urządzenie do parzenia kawy wymaga innej grubości mielenia.

Młynek wiszący z oferty Pożegnania z Afryką

Młynek wiszący z oferty "Pożegnania z Afryką"

Młynek do kawy Retro z oferty Pożegnania z Afryką

Młynek do kawy "Retro" z oferty "Pożegnania z Afryką"

Najważniejszym elementem w młynku są, oczywiście,  żarna – najczęściej żeliwne. Młynki oferowane przez „Pożegnanie z Afryką” mają żarna ze staliwa pokrytego korundem. Są to bardzo twarde materiały, które niezbyt łatwo ulegają ścieraniu. Wybierając młynek do kawy warto zwrócić na to uwagę – solidny młynek będzie nam służył całe życie, a może nawet będzie przechodził z pokolenia na pokolenie, nabierając z czasem szlachetnej patyny ;)

Food & Drink Blogs Najlepsze Blogi
Agencja Interaktywna Grupa PTR