Na deszczową pogodę
Porady praktyczne, Pożegnanie z Afryką Tagi: Etiopia, parzenie kawy, przepisy na kawęAutor wpisu: admin Brak Komentarzy »
Nie wiem jak w innych częściach Polski, ale nad Krakowem zaległy ciężkie ołowiane chmury. Przez cały dzień deszcz leje i pada na zmianę, a widoki za oknem mogłyby równie dobrze być wyświetlane na starym, czarno-białym telewizorze. Takie bogactwo szarości.
Zmarzniętym i przemoczonym pragnę polecić dziś dwa przepisy na kawę po turecku z naturalnymi przyprawami. Wyganiają przeziębienie i stawiają na nogi. Kurację można również wspomóc kieliszkiem domowej nalewki, najlepiej tuż przed snem.
Kawa po turecku – wersja nr 1 z cynamonem
Składniki:
Sprzęt:
Do tygielka (lub garnuszka) wsypujemy 2 łyżki miałko zmielonej kawy oraz dodajemy cynamon. Wlewamy świeżą wodę. Następnie naczynie stawiamy na mały gaz. Gdy u góry wytworzy się kożuch i kawa będzie próbowała kipieć należy ściągnąć ją z ognia, delikatnie zamieszać i znów postawić na gazie. Powyższe czynności powtarzamy dopóki napar nie zacznie się gotować – oznaką tego będą bąbelki pojawiające się na powierzchni kawy. Przed podaniem kawę należy odcedzić.
Według medycyny chińskiej kawa z cynamonem wzmacnia wewnętrzne narządy i system odpornościowy, „wyrzuca” z organizmu rozpoczynające się przeziębienie. Jeżeli czujemy się przemarznięci, usunie zimno i rozgrzeje.
Kawa po turecku – wersja nr 2 z imbirem
Składniki:
Sprzęt – jak powyżej
Parząc tę kawę postępujemy podobnie jak w przepisie nr 1. Jeżeli nie mamy pod ręką świeżego korzenia, do tygielka możemy dodać pół łyżeczki mielonego imbiru.
Według medycyny chińskiej kawa ta rozgrzewa wewnętrznie, ułatwia trawienie i pozwala zażegnać zbliżające się przeziębienie. By kuracja była skuteczna, zalecana jest bez cukru.
Powiązane wpisy:
Kawa w piasku | Kawa po turecku





Ostatnie Komentarze